W tym samym czasie wieczorem Raskonikow odwiedza matkę i żegna się z nią, mówiąc, że będzie musiał na dłużej wyjechać. Nie wyjawia matce prawdy o zbrodni, ta jednak ma jakieś przeczucia. Po powrocie do swego pokoju zastaje Dunię, która niemal cały dzień czekała na niego. Dunia, znająca już całą prawdę, próbuje wpłynąć na decyzję brata. Podobnie jak Sonia uważa, że Raskolnikow powinien pójść na komisariat i przyznać się do winy. Raskolnikow daje Duni portret jego zmarłej narzeczonej i mówi:
„Najważniejsze jest to, że teraz wszystko zacznę od nowa, teraz będzie przełom!”


Pod koniec powieści akcja zdecydowanie przyspiesza. Raskolnikow idzie do Soni. Dostaje od niej cyprysowy krzyżyk – symbol cierpienia. Następnie udaje się na plac Sienny, gdzie gromadzi się najwięcej ludzi, tu:


Klęknął pośrodku placu, pokłonił się, pocałował brudną ziemię z upojeniem i radością. Wstał, pokłonił się raz jeszcze.
- Ludziska kochani, on idzie do Jerozolimy, żegna się z dziećmi i z ojczyzną, całemu światu się kłania, stołeczne miasto Sankt-Petersburgi jego grunt całuje!


Następnie Raskolnikow udaje się na komisariat policji. Tam przeżywa jeszcze chwile wahania, czy się przyznać. Próbuje się nawet wycofać, ale dostrzegłszy w bramie postać Soni wraca i przyznaje się do popełnienia zbrodni:

To ja zabiłem wtedy siekierą i obrabowałem starą lichwiarkę i jej siostrę.


Słowa te wywołują ogromne poruszenie na komisariacie. Raskolnikow powtarza swoje zeznanie.

Epilog

Podczas procesu Raskolnikow dokładnie potwierdza swoje zeznania, bardzo szczegółowo zdaje relację z przebiegu zbrodni. W jego sprawie wypowiadają się liczni świadkowie: doktor Zosimow, dawni koledzy, gospodyni, służąca. Ich zeznania przedstawiają Raskolnikowa w korzystnym świetle i sprzyjają przekonaniu, że nie jest on pospolitym mordercą, rozbójnikiem i rabusiem.

Zeznania Razumichina i przedstawione przez niego dowody wskazują, że Raskolnikow podczas swych studiów na uniwersytecie przez pół roku wspierał materialnie pewnego ubogiego kolegę, suchotnika. Gdy zaś ten umarł, pielęgnował jego sparaliżowanego i starego ojca, a następnie umieścił go w szpitalu, a po jego śmierci urządził mu pogrzeb. Również dawna gospodyni Raskolnikowa, matka jego zmarłej narzeczonej, wdowa Zarnicyna, zeznała, że gdy mieszkali jeszcze w innym domu, przy Pięciu Rogach, Raskolnikow w czasie pożaru w nocy wyniósł z płonącego mieszkania dwoje małych dzieci i sam się przy tym poparzył.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 - 

  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka pozostałych bohaterów Zbrodni i kary
2  Ramowy plan wydarzeń
3  Wątek miłości Soni i Raskolnikowa



Komentarze
artykuł / utwór: Zbrodnia i kara - streszczenie szczegółowe


  • Świetna książka, od dawna interesowałem się losami Ikara, ale pomimo wieloletnich poszukiwań nie mogłem odnaleźć żadnego konkretu na ten temat. Aż tu nagle, przypadkowo natknąłem się na "Zbrodnię Ikara". Przedtem nawet nie wiedziałem że to taki dres był.
    Daniel ()

  • Mikaso żal mi takich ludzi jak ty. Rosyjskie książki są najlepsze! Szczególnie książki Dostojewskiego. Nie rozumiem dlaczego ci się nie podobała? Jak można było jej nie zrozumieć? Napisana była w normalnym prostym języku. Interpretacji też nie musisz trzymać się szkolnych. Bardzo dobrze, że ta lektura jest obowiązkowa! Jestem za tym żeby coś jeszcze od Dostojewskiego doszło do kanonu lektur. Kto nie czytał to BARDZO GORĄCO polecam. Czytałam ją z zapartym tchem. Nie mogłam spać parę dni tak mną wstrząsnęła. Mam nadzieje, że będzie na maturze 2011 :) pozdrawiam ciepło.
    Lida ()

  • lektury to strata czasu- szczególnie coś tak KOMPLETNIE nużącego jak "Zbrodnia i Kara". Streszczenie przeczytam w ciągu 10 min i coś z niego zrozumie a książkę muszę męczyć tą godz/dwie bez zrozumienia o co w tej książce chodzi! Wolę czas przeznaczyć na książki J.Piekary lub odświeżyć sobie Trylogię Tolkiena ;)
    Wolf (wolw12 {at} vp.pl)

  • Mimo iż większość osób docenia tę książkę, ja nie potrafię. Nie byłam w stanie jej przeczytać, a dlaczego? Choć zakończenie jest pozytywne to powieść wprowadziła mnie w nastrój wręcz depresyjny. Czytając o takich ludziach i takich sytuacjach trudno nie zauważyć, że to nie jest fikcja literacka... Prawda w oczy kole.
    Nina ()

  • Jeżeli piszecie o Petersburgu to nazwę tego miasta istotnie pisze się przez s. Jednakże w Rosji nie ma czegoś takiego jak Sankt Petersburg, jest tylko Sankt Peterburg ;-)
    Sonia ()

  • Jakoś mi ta książka nie przypadła do gustu. Czytam i czytam i jakoś nic z tej książki nie wynika. Niektóre fragmenty są całkiem niezłe, ale generalnie to mnie irytuje ta cała sytuacja głównego bohatera. Te jego rozterki, przewidzenia, sama zbrodnia...Ja mówię NIE
    EKHEM ()

  • Uwazam,ze ta ksiażka nie jest wybitna ...nie lubie takich książek.. bo mają bezsensowne wątki ale cóż lektura wiec trzeba było przeczytac... pozdrawiam..
    W ()

  • Książka godna polecenia, co zresztą stwierdzili ludzie mądrzejsi ode mnie. Nie wyobrażam sobie człowieka, który chciałby uznać się za inteligentnego, oczytanego, nie znając Dostojewskiego.
    Magduuu ()

  • niestety jestem na biol-chemie i mam mase innych rzeczy do nauki oprocz czytania tej ksiazki... dlatego zdecydowalem sie na audiobooka i to streszczenie. Jak narazie bardzo pomocne.
    Imię: (E-mail:)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi:
Streszczenie Zbrodni i kary - Fiodor Dostojewski - Zbrodnia i kara -