Marta Ziółkowska-Sobecka w rozdziale Pozytywizm zawartym w „Vademecum polonisty”, stwierdza, że:
każda powieść Dostojewskiego jest jakby poszukiwaniem filozofii
. Pisarz, powołując się na różne ideologie filozoficzne, pokazuje różne sposoby pojmowania świata. Filozofia ujawnia się głównie w poglądach Rodiona Raskolnikowa. Przedstawia on swój światopogląd we fragmencie rozmowy z Porfirym Pietrowiczem dotyczącej omawiania artykułu jego autorstwa.

[…] bynajmniej nie nastaję, jakoby ludzie niezwykli koniecznie musieli i byli obowiązani wyczyniać wszelkie łotrostwa, jak pan [Porfiry] to nazwał. Sądzę nawet, że takiego artykułu nie ogłoszono by drukiem. Po prostu napomknąłem, że człowiek >>niezwykły<< ma prawo… właściwie nie prawo urzędowe, tylko sam sobie może w sumieniu pozwolić na przekroczenie… niektórych zapór, i to jedynie w razie, gdy tego wymaga urzeczywistnienie jego idei (niekiedy może zbawiennej dla całej ludzkości). (…) Moim zdaniem, gdyby odkrycia kuplera i Newtona, wskutek jakiś okoliczności, żadną miarą nie mogły stać się wiadome ludziom inaczej niż przez ofiarę życia jednego człowieka, dziesięciu, stu i tak dalej, ludzi, którzy by temu odkryciu przeszkadzali lub stawali mu w poprzek, wówczas Newton miałby prawo, owszem, byłby obowiązany… u s u n ą ć tych dziesięciu czy stu ludzi, ażeby całą ludzkość zapoznać ze swymi odkryciami. Ale bynajmniej nie wynika stąd, by Newton miał prawo zabijać, kogo mu się spodoba, ani dzień w dzień kraść ze straganów. Dalej, o ile pamiętam, snuję w swoim artykule myśl, że wszyscy… na przykład prawodawcy i założyciele fundamentów ludzkości, poczynając od najstarożytniejszych, poprzez Likurgów, Solonów, Mahometów aż do Napoleonów i tak dalej, wszyscy co do jednego byli przestępcami już choćby przez to, że dając nowe prawo, tym samym naruszali dawne, święcie czczone przez społeczeństwo i odziedziczone po ojcach… no i nie wzdragali się przed rozlewem krwi, jeśli tylko ta krew (czasem niewinna całkiem i bohatersko przelana w obronie dawnego prawa) mogła być im pomocna. (…) Słowem, wywodzę, że wszyscy – nie tylko najwięksi, lecz również ludzie choć trochę nietuzinkowi, choć trochę zdolni powiedzieć coś nowszego, muszą na mocy swej natury koniecznie być przestępcami – w stopniu większym lub mniejszym (…)”.





strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 

  Dowiedz się więcej
1  Szczegółowy plan wydarzeń
2  Charakterystyka pozostałych bohaterów Zbrodni i kary
3  Sonia - charakterystyka



Komentarze
artykuł / utwór: Wątek filozoficzny w Zbrodni i karze


  • Powiem więcej! Wydaje mi sie, ze Dostojewski pisząc Zbrodnie i Kare zrobił coś podobnego do Einsteina... Gdyby bowiem Einstein wiedział, ze jego odkrycia umożliwią powstanie bomby atomowej, to jak sam twierdził, nigdy by ich nie opublikował. Ciekawe czy i Dostojewski wyrzekł by się powieści i poglądów, gdyby mógł przeczuwac jak opatrznie mogą zostac zrozumiane jego zapatrzenia, najpierw przez Nietschego, potem przez Hitlera...
    Jojo ()

  • Właściwie to każdy z nas jest 'potencjalnym mordercą', Rodion natomiast po prostu mordercą, a co do systemu filozoficznego wyznawanego przez głównego bohatera, to choc trudno mi sie osobiście z nim nie zgodzic, to jednak oczywiste jest, ze jest on niebezpieczny, czego przeciez dowodzi historia, gdyż poglądy Raskolnikowa to nic innego jak tylko Nietzsche, którego prace stały się podstawami nazizmu, a w koncekwencji cierpienia i śmierci milionów ludzi.
    Jojo ()

  • Hmm osobiscie uwazam ze Rodian nie zalowal tego co zrobil ze zabil Alone i Lizawiete ale zalowal tego ze nie jest wybitna jednosta za jaka sie uwazal. Pozatym zadna zbrodnia nie jest nie ma miejsca na wytlumaczenie to tak jak ja bym zabil sasiada bo on krzyczy na zone w zadnym wypadku
    Misiek ()

  • Morderstwo, ktore popełnił Rodion Raskolnikow mimo wszystko było morderstwem, i nie na jednej a na dwoch kobietach. Czy uważacie, że powinien zostac uniewinniony? Według mnie absolutnie nie, gdyż mimo sych dobrych intencji odnośnie otoczenia i dobrych uczynkow jest potencjalnym mordercą, jaki podlega każe, tak więc nic dobrego co zrobil, ani przyznanie sie do winy nie usprawiedliwia go z tej sytuacji, gdyż to co zrobił przerasta wszystko i obdarza go oceną negatywną. Jego pomoc i dobre chęci, a także przyznanie sie do winy tylko łagodzą jego karę. Niestety wywodzące się z jego poglądow filozoficznych myśli i nowe zapatrywania na otaczający go świat nie byly korzystne. Filozofia nad jaką rozważął Rodion jest bowiem nadzwyczaj niebezpieczna, czego dowodem jest sama zbrodnia. Podajecie tutaj powody proste i oczywiste, a niektorzy z was zapominają iż najważniejszych aspektow motywujących Raskolnikowa do zbrodni były motywy wywodzące się z jego skomplikowanej psychiki, z ktorą niejednokrotnie sam nie potrafił sobie poradzić, to właśnie stanowi tutaj meritum tej sprawy... Bo przecież wszyscy wiemy, że owa książka nie jest powiścia kryminalną, mimo tego co sie tam wydarzyło a powieścią psychologiczną, dlaczego? Otoz dlatego, bo została przesycona opisami przeżyć na tle psychicznym i emocjonalnym(...) Co zresztą wiemy...
    KamilG (rince {at} tenbit.pl)

  • moi drodzy czytając powieść Dostojewskiego dochodzących do śmiesznych wniosków iż zbrodnia może być w jaki kolwiek sposób usprawiedliwiona! zbrodni nie można usprawiedliwić. Fanatyczna idea zabójstwa u Raskolnikowa jest przerarzająca. W tym wypadku to Raskolnikow był niebezpieczną jednostką w spoiłeczeństwie!
    Szalona15 ()

  • Jestescie w bledzie! Raskolnikow wcale nie zalowal tego, ze zabil lichwiarke co widac wyraznie w epilogu. Rodia jest zly na siebie, za to ,ze przyznal sie do zbrodni. Bohater żaluje swojej słabosci, że nie uratowal swojej egzystencji.
    Magda (srubeczka17 {at} wp.pl)

  • Rodion wcale nie żałuje początkowo tego, że zabił tę konkretną kobietę, tylko żałuje, że była to zbrodnia niedoskonała, ze nie okazał sie byc taki jak Napoleon, ze nie był jednostka wybitmną, która ma do tego prwao. w Epilogu dopiero następuje przemiana.
    słowik ()

  • Kiedy Rodion tłumaczy motyw zbrodni, powołuje się na Napoleona. Przyrównuje się do Napoleona- roznica jest taka, ze dla rozpoczecia kariery N. potrzebny jest Tulon, Egipt, przeprawa przez Mont Blanc; dla rozpoczecia prawdziwego zycia potrzebne jest Raskolnikowi usuniecie ze swiata 'wszy' jaka jest lichwiarka. Dopiero pozniej, widzac swoje zachowanie po zbrodni; sam stwierdzil, ze jest taka sama wsza, jak lichwiarka.
    aq ()

  • zbrodnia została popełniona. wszyscy wiedzą, że to on. oczywiście mogą być okoliczności łagodzące. ale wyrok może zapaść tylko jeden- skazująćy go na więzienie. gdyby doszło do uniewinnienia. to każdy morderca, mógłby tak mówić. jeśli ktoś popełnił przestępstwo. musi być za nie ukarany. w przypadku raskolnikowa mozna rozpatrzyć kilka okoliczności, które mogą złagodzić wyrok. nie może być tu mowy o uniewinnieniu.
    kuba ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi:
Filozofia w Zbrodni i karze - Fiodor Dostojewski - Zbrodnia i kara -