Raskolnikow przyznaje się przed Sonią do popełnienia zbrodni. Jest to przejmujące wyznanie, przypominające spowiedź. Wbrew swoim oczekiwaniom młodzieniec nie zostaje potępiony. Niestety rozmowa młodych zostaje podsłuchana przez sąsiada Soni - Swidrygajłowa.

Niespodziewanie zjawia się Lebieziatnikow i przynosi nieciekawe wieści dotyczące zachowania i stanu zdrowia Katarzyny Iwanownej. Powzięła zamiar, że od tej pory będzie razem z dziećmi chodzić po ulicach i żebrać, by w ten sposób zdobyć pieniądze na utrzymanie. Każe dzieciom śpiewać, grać, tańczyć i recytować wierszyki. Wygląda przy tym i zachowuje się jak obłąkana, często kaszle, aż nagle pada na ulicę i dostaje krwotoku. Zostaje zabrana do mieszkania Soni i tu umiera.


Część VI

Raskolnikow żyje na granicy obłędu, traci pamięć, krąży bez celu po mieście. Nie daje mu spokoju osoba Swidrygajłowa. Rodionowi wydaje się, i całkiem słusznie, że Swidrygajłow zna prawdę o zbrodni, jednocześnie nie wątpi, że ma on nadal jakieś zamiary względem jego siostry. Toteż Raskolnikow usiłuje porozmawiać ze Swidrygajłowem, ten jednak ciągle jest zajęty przygotowaniami do pogrzebu Katarzyny Iwanowny.

Widok zmarłej Katarzyny Iwanowny, leżącej w trumnie, wywiera na Rodionie dziwne wrażenie – przykre, a zarazem mistyczne. Tymczasem Swidrygajłow bacznie obserwuje Raskolnikowa, kiedyś przypadkiem nawet pyta:
„Dlaczego jest pan taki jakiś nieswój?”
Rzeczywiście Raskolnikowowi jest niezwykle ciężko, jego zachowanie może wzbudzić zainteresowanie każdego i zdemaskować go. Nawet u Razumichina budzą się pewne podejrzenia, przyjaciel Rodiona zaczyna kojarzyć niektóre fakty.

Raskolnikow czuje się psychicznie wyczerpany, wszystko go męczy. Szuka samotności, miejsc odludnych, ale „im odludniejsze było to miejsce, tym silniej odczuwał czyjąś obecność, nie tyle straszną, co dokuczliwą”. Ucieka zatem, kryjąc się w tłumie ludzi, gdyż źle mu jest z samym sobą. Jednocześnie z przerażeniem myśli o swoich bliskich, o matce i Duni. Lęka się o ich przyszłość. Boi się potępienia z ich strony. Zdaje sobie sprawę z tego, że zawiódł najbliższe mu osoby, zaprzepaścił nadzieje w nim pokładane. Matka i Dunia kochają go bezgranicznie i z poświęceniem; wspierają go finansowo, mimo że same wiele nie mają. Dla niego znoszą wszelkie trudy i upokorzenia. Dunia jest nawet gotowa zrezygnować ze swego osobistego szczęścia po to tylko, by ułatwić życie bratu. Jest to przykład ofiarnej miłości matki i siostry. Podobną miłością darzy Raskolnikowa Sonia i, mimo że cierpi, nie poddaje się.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 - 

  Dowiedz się więcej
1  Zbrodnia i kara jako powieść psychologiczna
2  Geneza powieści
3  Motyw zbrodni w Zbrodni i karze



Komentarze
artykuł / utwór: Zbrodnia i kara - streszczenie szczegółowe


  • Świetna książka, od dawna interesowałem się losami Ikara, ale pomimo wieloletnich poszukiwań nie mogłem odnaleźć żadnego konkretu na ten temat. Aż tu nagle, przypadkowo natknąłem się na "Zbrodnię Ikara". Przedtem nawet nie wiedziałem że to taki dres był.
    Daniel ()

  • Mikaso żal mi takich ludzi jak ty. Rosyjskie książki są najlepsze! Szczególnie książki Dostojewskiego. Nie rozumiem dlaczego ci się nie podobała? Jak można było jej nie zrozumieć? Napisana była w normalnym prostym języku. Interpretacji też nie musisz trzymać się szkolnych. Bardzo dobrze, że ta lektura jest obowiązkowa! Jestem za tym żeby coś jeszcze od Dostojewskiego doszło do kanonu lektur. Kto nie czytał to BARDZO GORĄCO polecam. Czytałam ją z zapartym tchem. Nie mogłam spać parę dni tak mną wstrząsnęła. Mam nadzieje, że będzie na maturze 2011 :) pozdrawiam ciepło.
    Lida ()

  • lektury to strata czasu- szczególnie coś tak KOMPLETNIE nużącego jak "Zbrodnia i Kara". Streszczenie przeczytam w ciągu 10 min i coś z niego zrozumie a książkę muszę męczyć tą godz/dwie bez zrozumienia o co w tej książce chodzi! Wolę czas przeznaczyć na książki J.Piekary lub odświeżyć sobie Trylogię Tolkiena ;)
    Wolf (wolw12 {at} vp.pl)

  • Mimo iż większość osób docenia tę książkę, ja nie potrafię. Nie byłam w stanie jej przeczytać, a dlaczego? Choć zakończenie jest pozytywne to powieść wprowadziła mnie w nastrój wręcz depresyjny. Czytając o takich ludziach i takich sytuacjach trudno nie zauważyć, że to nie jest fikcja literacka... Prawda w oczy kole.
    Nina ()

  • Jeżeli piszecie o Petersburgu to nazwę tego miasta istotnie pisze się przez s. Jednakże w Rosji nie ma czegoś takiego jak Sankt Petersburg, jest tylko Sankt Peterburg ;-)
    Sonia ()

  • Jakoś mi ta książka nie przypadła do gustu. Czytam i czytam i jakoś nic z tej książki nie wynika. Niektóre fragmenty są całkiem niezłe, ale generalnie to mnie irytuje ta cała sytuacja głównego bohatera. Te jego rozterki, przewidzenia, sama zbrodnia...Ja mówię NIE
    EKHEM ()

  • Uwazam,ze ta ksiażka nie jest wybitna ...nie lubie takich książek.. bo mają bezsensowne wątki ale cóż lektura wiec trzeba było przeczytac... pozdrawiam..
    W ()

  • Książka godna polecenia, co zresztą stwierdzili ludzie mądrzejsi ode mnie. Nie wyobrażam sobie człowieka, który chciałby uznać się za inteligentnego, oczytanego, nie znając Dostojewskiego.
    Magduuu ()

  • niestety jestem na biol-chemie i mam mase innych rzeczy do nauki oprocz czytania tej ksiazki... dlatego zdecydowalem sie na audiobooka i to streszczenie. Jak narazie bardzo pomocne.
    Imię: (E-mail:)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi:
Streszczenie Zbrodni i kary - Fiodor Dostojewski - Zbrodnia i kara -